Indianie Hopi w swoich rytuałach wykorzystywali świece do świecowania uszu.
Osoba poddawana zabiegowi kładła się w pozycji bocznej, pod głowę podkładano poduszkę. Zdejmowała wszystkie ozdoby z uszu i wprowadzała się w odpowiedni, relaksacyjny nastrój (muzyka, zapalona świeca).
Na małżowinę uszną nakładano oliwę/krem, a cały zabieg poprzedzany był masażem ucha i jego okolic. Do posmarowanego oliwą wlotu wlotu kanału usznego wkładano, niezbyt głeboko, zapaloną świecę.

Palącą się świecę hopi lub konchę trzymano pionowo aż do osiągniecia przez płomień lini spalania. Palącą się jeszcze świecę hopi lub konchę gaszono w wodzie.
Po zabiegu na jedno ucho osoba poddawana zabiegowi relaksowała sie chwilę i wszystko zaczynało sie od początku dla drugiego ucha.
Po wykonaniu zabiegu na obu uszach, dobrze było sie jeszcze prez chwilę relaksować leżąc. W obecności pacjentawyjmowano ze szklanki zgaszone niedopałki świec, w których znajdowały się się: specjalny proszek koloru żółtego, zanieczyszczony przez nieczystości odparowane z ucha.
Zabieg powtarza się co 2 dni stosując zasadę trzech zabiegów w ciągu tygodnia. Zabieg ma wydłużone działanie, nie ma więc potrzeby stosowania go każdego dnia (chyba że w ostrych przypadkach).